Jesteś dobrą mamą. Ja również.

Jesteś dobrą mamą. Wierzysz w to? Bo ja wierzę.

Moje dzieci jadły w tym tygodniu trzy razy makaron z serem i cukrem. Mieszam kolejny raz w tym garze z makaronem i zastanawiam się — jak bardzo źle to wygląda?

No pewnie, że takie posiłki nie obfitują w odpowiednie dla dzieci na co dzień wartości odżywcze, choć pocieszam się, że biały ser jest przecież zdrowy. I to mega zdrowy! Czy to źle, że one tak często to jadły? Czy to źle, że nie gotuję codziennie lub choćby co drugi dzień zbilansowanych posiłków, nie przeglądam książek kucharskich w poszukiwaniu dań najzdrowszych, najsmaczniejszych i do tego bajecznie kolorowych? Czy to wszystko czyni ze mnie złą mamę?

Nie.

Wiecie dlaczego?

Bo one uwielbiają makaron z serem i cukrem! A ja, ja jestem po prostu dobrą mamą.

I wiecie, co jeszcze Wam powiem?
Te wszystkie mamy przygotowujące bajeczne posiłki, są tak samo dobrymi mamami, jak ja.

Dlaczego wciąż się porównujemy?

Nie wiem skąd w nas to przekonanie, że jeśli robimy coś inaczej niż inni, to czyni nas w jakiś sposób lepszymi lub gorszymi. Musimy sobie wreszcie zapamiętać, że tak nie jest.

Jestem mamą, wysłuchuję, opatruję, przytulam i karmię. I nawet danie z makaronem i cukrem jest ok. Co sobie robimy, porównując się nieustannie? Czy czujemy się przez to lepiej? Może przez chwilę. Jedno wiem na pewno — to całe porównywanie oddala nas od szczęścia i poczucia, że jesteśmy ok. Kto jak rodził, czy podawał maluchowi smoczka, czy wysyła dziecko do żłobka? Dajcie sobie spokój z tym wszystkim. Róbcie to, co musicie.

Mówię Wam serio — wszystkie jesteśmy dobrymi mamami.

Jesteś mamą z bajecznego profilu na Instagramie i uwielbiasz zbierać pochwały za swoje zdjęcia. Jesteś dobrą mamą.

Dajesz dzieciom telefon w restauracji, by mieć chwilę spokoju i zjeść ciepły posiłek? Jesteś dobrą mamą.

Karmisz piersią? Jesteś dobrą mamą.

Butelką? Jesteś dobrą mamą.

Twoje dziecko śpi samo w łóżeczku? Jesteś dobrą mamą.

Śpisz z dzieckiem w jednym łóżku? Jesteś dobrą mamą.

Włączasz dziecku bajki, by ugotować obiad? Jesteś dobrą mamą.

Podróżujesz z maluchem? Jesteś dobrą mamą.

Nie podróżujesz? Jesteś dobrą mamą.

Czas to sobie odpuścić. To, czy jesteś dobrą mamą, nigdy nie może być definiowane, czy określane przez inną mamę. Ani przez magazyn, ani portal społecznościowy. Przez nic oprócz Ciebie samej.

Czas byś zaczęła patrzeć na siebie i widzieć w lustrze dobrą mamę. Nie żartuję. To ważne, bo Twoje dzieci potrzebują mamy, która w siebie wierzy i sobie ufa. I myśli o sobie dobrze. Potrzebują kochać Cię za to, jaka jesteś i co robisz, a nie patrzeć na Ciebie przez pryzmat tego, czego nie robisz.

Jesteś dobrą mamą. Bez względu na to, czy gotujesz makaron i podajesz z serem i z cukrem, czy rodziłaś naturalnie, czy jeszcze cokolwiek innego.

Uwierz w siebie.

Chcesz, by Twoje dzieci w siebie wierzyły? Uwierz najpierw sama w siebie!

Bądź dumna, że stworzyłaś taką rodzinę, jaką masz. Trzymaj głowę wysoko. Nie broń ani nie tłumacz swoich wyborów. Bądź z nich dumna.

I zapamiętaj – jesteś dobrą mamą.

 

Tekst inspirowany słowami Rachel Martin.

2 Replies to “Jesteś dobrą mamą. Ja również.”

  1. Lubię Twoje zdrowe podejście 🙂

    1. No to bardzo mi miło 😀 Pozdrawiam Kraków 🙂

Dodaj komentarz