Site Loader

Kiedy rodzi się dziecko zadajemy sobie mnóstwo pytań o to, co będzie lubiło, jak będzie się zachowywało, do kogo będzie podobne. Mało kto zastanawia się natomiast nad tym, czy urodziła się nam wrażliwa Orchidea, czy odporny Mlecz. Kim są dzieci orchidee?

Dwa ważne pojęcia.

Dzieci są różne, wszyscy to wiemy. Kiedy zastanawiamy się, jaka jest nasza córka, czy syn w głowie pojawiają się myśli dotyczące jego wyglądu, zainteresowań, tego jak szybko się uczy, co sprawia mu radość, co go smuci, jakie ma trudności. W tym gąszczu ocen, przemyśleń i obserwacji umyka nam często to, jaka jest u niego głębokość przetwarzania sensorycznego i jaka jest jego reaktywność emocjonalna. W porównaniu z tym, że dziecko jest uzdolnione plastycznie, czy że zaczęło chodzić w wieku 10 miesięcy, te pojęcia wydają się na pierwszy rzut oka mało ważne. Nikt o tym nie mówi, nikt o to nie pyta. Chcę Wam jednak powiedzieć, że mimo wszystko naprawdę warto dowiedzieć się, co oznaczają te pojęcia.

Wrażliwość i reaktywność.

Wrażliwość sensoryczna to tendencja do reagowania na bodźce zmysłowe o określonym natężeniu. Metka od koszulki, hałas, intensywne światło, chlapiąca woda są dla dzieci o wysokiej wrażliwości sensorycznej drażniące, nieprzyjemne. Mogą być powodem strachu, bólu, dyskomfortu różnego rodzaju.

Reaktywność emocjonalna, to natomiast sposób przetwarzania informacji płynących ze świata. Dzieci o wysokiej reaktywności przeżywają wszystko mocniej, głębiej, dostrzegają emocje, których inni nie zauważają, wyraźniej odczuwają smaki, zapachy, są bardziej wyczulone na świat, który je otacza.

Dr. Elaine Aaron połączyła obie te cechy w jedno pojęcie wysokiej wrażliwości.

Dzieci Orchidee istnieją.

Kilka lat pózniej David Dobbs stworzył hipotezę orchidei. Dzieci orchidee to dzieci wysoko wrażliwe, delikatne, głęboko przetwarzające, wyczulone na otoczenie, ludzi, emocje. Dzieci orchidee są mniej odporne na stres, trudniej pracuje im się, gdy trzeba wykonać zadanie na czas. Czują mocniej wszystko to, co dla innych nie miałoby większego znaczenia.

Jest ich około 20% populacji, jednak od kiedy coraz więcej się o wysokiej wrażliwości mówi, są częściej zauważane w grupach, klasach, społecznościach. Rodzice mający świadomość istnienia syndromu wysokiej wrażliwości, umieją podchodzić do dziecka w sposób, który będzie mu służył i sprawi, że rozkwitnie. Wychowują je z empatią, spokojem, zrozumieniem, co służy nie tylko samym orchideom, ale również całej rodzinie.

Jakie są pozostałe dzieci?

Dobbs nazwał j po prostu mleczami. Nie potrzebują specjalnych warunków do właściwego rozwoju, są odporne i rozwijają się dobrze nawet w trudnym, wymagającym otoczeniu. To te dzieci, o których rodzice mówią, że są łatwe w wychowaniu. Nie płaczą z powodów, które rodzicom wydają się błahe, wydają się odważniejsze, łatwiej je ukoić. Wszystko co je otacza, świat i ludzie nie wywierają na nie aż takiego wpływu, jak na orchidee.

Hipoteza orchidei pokazuje też, dlaczego niektóre dzieci doświadczając trudnego dzieciństwa, czy nawet przemocy domowej wyrastają na dorosłych, którzy relatywnie dobrze radzą sobie ze swoją codziennością. Na mleczach nawet trudne doświadczenia nie pozostawiają takich ran, jakie pozostawiają we wnętrzach delikatnych orchidei.

Orchidee są ważne.

Geny wysokiej wrażliwości są niezwykle ważne dla ludzkości. Dorośli którzy wyrastają z małych orchidei, to często wielkie osobowości, ludzie, którzy właśnie dzięki swej wyjątkowej wrażliwości tworzą, zmieniają świat, inspirują. Analizując i dostrzegając to, czego nie widzą inni, podejmują dobre decyzje, powstrzymują innych przed pochopnymi wyborami. Tacy dorośli są troskliwi, empatyczni i radzą sobie wspaniale w nawet szybko zmieniającym się świecie korzystając ze swoich naturalnych umiejętności i zasobów.

Jeśli jednak jako dzieci nie mieli szansy wychowywać się w empatycznym i wspierającym środowisku zorientowanym na indywidualne potrzeby, więdną. Mogą rozwijać się u nich zaburzenia lękowe, czy afektywne.

Dlaczego jeszcze warto dbać o dzieci orchidee?

Wspierając dzieci orchidee i pomagając im wyrosnąć na silnych i wrażliwych dorosłych, dajemy im szansę tworzenia świata, w którym ważne jest rozumienie cudzych potrzeb, empatia, troskliwość, a także rozwaga i umiejętność przystosowywania się do trudnych warunków. Zadbane, dorosłe orchidee stają się jeszcze silniejsze niż zadbane i dorosłe mlecze, które wyrosły bez większych problemów i wymagań.

Czy mamy orchidee będą miały wysoko wrażliwe dzieci?

To jest możliwe. Może również zdarzyć się, że jedno dziecko z rodzeństwa będzie wysoko wrażliwe, a drugie już nie. Nie jesteśmy w stanie tego przewidzieć. Dobra wiadomość jest taka, że jeśli urodzi nam się delikatna orchidea, a same jesteśmy wysoko wrażliwe, będziemy wiedziały czego, ta mała istota potrzebuje i jak o nią zadbać.

Wychowanie orchidei to wyzwanie, ale i radość. Najważniejsze to jednak pamiętać o tym, że…

Każde dziecko jest dobre takie, jakie jest. Uczmy się je wszystkie akceptować i wspierać, w taki sposób, jaki im służy.

K.



Autor: Mama ma moc!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *