Bajka o króliku, który bardzo się złościł

Pewien królik bardzo często się złościł. Z wielu powodów, ale najdziwniejsze było to, że złościł się nawet na swoją ulubioną marchewkę.
Trudno to było zrozumieć tym, którzy go kochali i nikt nie umiał mu pomóc. Dlaczego królik się złościł? – zapytacie. Słuchajcie więc uważnie.

Królik codziennie jadł marchewkę na obiadek. I złościł się przy tym straszliwie.
W poniedziałek był zły, bo marchewek było za dużo.
We wtorek był zły, bo marchewek było zbyt mało.
W środę marchewka była jakby za słodka.
A w czwartek zwyczajnie za gorzka.
W piątek marchewka była za twarda!
W sobotę królik znowu był bardzo zły. Tym razem zwyczajnie nie mógł marchewki znaleźć, więc co miał zjeść na obiad?
A w niedzielę to dopiero był zły! Wiecie dlaczego? Bo marchewka straciła kolor, zrobiła się całkiem biała i okazało się, że jest pietruszką!
Ciężko się żyło królikowi w tym złym humorze, z posępną miną i bez uśmiechu.

Któregoś dnia odwiedziła go babcia.

Witaj kochany króliczku! – zawołała u progu.

Króliczek bardzo się ucieszył, że przyszła i mocno ją przytulił. A potem się zdenerwował, bo babcia usiadła na jego ulubionym krześle! Nic nie mogło ukoić jego złości, nawet przeprosiny babci. I tak opadły królikowi uszy, nos spuścił nos na kwintę i podparł ciężką głowę na swoich małych łapkach. Siedział tak i gniewał się okropnie. Przykro mu się potem zrobiło, że zezłościł się na babcię, ale też nie umiał się po prostu w tej sytuacji nie złościć.
Babci bardzo było smutno, że króliczek tak szybko i mocno się denerwuje. W końcu powiedziała:

– Kochany króliczku, musimy pomyśleć, co mogłoby Ci pomóc, kiedy tak bardzo się denerwujesz. Ja na przykład piję wtedy gorącą, słodką herbatkę z cytrynką. Co by mogło pomóc Tobie?

Króliczek zaczął się zastanawiać. Myśli, myśli i w końcu mówi:

– Może będę pić herbatkę malinową?
– Mój drogi, to musi być coś, co możesz zrobić całkiem sam, a przecież wrzątek jest dla małych króliczków bardzo niebezpieczny.

Królik znowu się zamyślił.

– No to może będę klaskał! – zawołał radośnie
– Chcesz klaskać? – zdziwiła się babcia. Dlaczego klaskanie miałoby ci pomóc?
– Będę głośno klaskał, bo ja lubię klaskać — rzekł króliczek. I wszyscy usłyszą, że robię się zły! Może wtedy ktoś przyjdzie mi z pomocą?
– Dobry pomysł mój mały! Klaskanie jest fajne i ja chyba też lubię czasem trochę poklaskać — powiedziała babcia z uśmiechem na twarzy.

W ten oto sposób królik sam znalazł sposób na to, by zły humor i złość nie napadały go znienacka i na długo.
Warto mieć swój sposób na złość, bo nie zawsze informuje nas o czymś złym lub niebezpiecznym. Czasem zjawia się po prostu całkiem nagle i psuje dzień.

A wy jaki macie sposób na swoją złość? Teraz czas na waszą opowieść.

Cieszę się, że czytasz. Udostępnienie lub komentarz jeszcze bardziej mnie ucieszą :)
Dziękuję pięknie!

7 komentarzy

  1. Trafiłam do Ciebie z link party u Magdy (Lekka Zmiana Mamy) i przyznaję, że urzekła mnie Twoja bajka. Na pewno będę do Ciebie częściej zaglądać…
    Miłego wieczoru 🙂

    1. Cześć! dziękuję Kamila za Twoją wiadomość 🙂 Cieszę się, że bajka Ci się podoba, może inne (bajki lub teksty) też przypadną Ci do gustu. Dobrze mieć u siebie ciepło i uważność 🙂 Miłego wieczoru również!

  2. A wiesz, że miałam króliczka?:) Jak był głodny łapał miskę w zęby i walił nią o kratki klatki. Był tak głośny, że nie dało się zapomnieć, żeby go nakarmić.
    Mam specyficzny sposób na złość. Jak jestem bardzo zła idę sprzątać 😉

    1. Mama ma moc! says: Odpowiedz

      Sprzątanie jest super, nie dość, że pomaga na złość, to ma jeszcze pozytywne skutki uboczne w postaci porządku 😀 A królik z miską – rewelacja!

  3. Piękne są te Twoje bajki! Skąd one się biorą? Znam takie króliki, wystarczy nie tak spojrzeć i już zle! I to całkiem dorosłe są te króliki 🙂 Jak ciężko z takimi krolikami przebywać i jak one sie mecza. Ile razy sama się bez sensu zezloszcze na głupotę, np.. dzisiaj na panią w sklepie :). Cały dzień to za mną chodzi. Za każdym razem mówię sobie, że w takich chwilach zamiast złości lepszy jest uśmiech, bo bardziej wkurza druga stronę a nam nie psuje humoru. Ale to takie trudne, czasem mi się udaje, ale czasem nie, muszę pamiętać o klaskaniu, może pomoże 🙂

    1. Mama ma moc! says: Odpowiedz

      Wszystkiego warto spróbować 😀 Choć tak naprawdę każdy musi sam znaleźć sposób na swoją złość. Ja i królik życzymy powodzenia 🙂

  4. Love this!

Dodaj komentarz