Bajka o nocniczku

Był sobie raz kolorowy nocniczek. Wędrował po świecie, szukając dzieci, z którymi mógłby się zaprzyjaźnić. Któregoś dnia spotkał małą dziewczynkę, która bardzo chciała być już dużą panienką.

Jednego wieczoru stojąc za oknem jej pokoju, usłyszał, jak rozmawiała z mamą o tym, że nie chce już nosić pieluszki. Jakże się ucieszył, że jego wędrówka się skończyła! Ta dziewczynka mnie potrzebuje — pomyślał. Wczesnym rankiem wślizgnął się do łazienki i niecierpliwie czekał na to, co się wydarzy.

Mała dziewczynka obudziła się, kiedy słonko było już wysoko na niebie. Mama usłyszała jej wołanie.

Dzień dobry kochanie — rzekła mama.

Dziewczynka uśmiechała się promiennie, trzymając w ręku dumnie swą pieluszkę.

Zdjęłaś ją sama? – zapytała mama.

Dziewczynka pokiwała głową.

W takim razie musimy nauczyć się korzystać z nocniczka

dodała i zabrała córeczkę do łazienki, by umyć jej ząbki, buzię i uczesać niesforne loczki. Jakie było zdziwienie ich obu, gdy zobaczyły, kto zjawił się w łazience!

Mamo, zobacz! – piszczała dziewczynka

Mama wytłumaczyła, że to nocniczek i kiedy nie nosi się pieluszki, korzysta się z jego pomocy, żeby się załatwić. Od tej pory dziewczynka co jakiś czas siadała na nocniczku, choć nosiła jeszcze pieluszkę. Często się jednak zdarzało, że nic do niego nie trafiało. Dziewczynka była smutna, ale nocniczek się nie poddawał. Przysuwał się do niej za każdym razem, gdy pojawiała się w łazience. Któregoś dnia dziewczynka nauczyła się rozpoznawać to dziwne uczucie w brzuszku, kiedy trzeba się załatwić i odwiedzić nocniczek. Oboje bardzo się ze sobą zaprzyjaźnili. Mijał czas, dziewczynka rosła i była coraz bardziej samodzielna.
Któregoś dnia mama zapytała ją, czy może chce rozstać się z nocniczkiem. Dziewczynka stanowczo pokręciła głową. Za każdym razem, gdy mama o tym wspominała, ona nie chciała się zgodzić.

Mamo, ale ja lubię swój nocniczek — mówiła.

Po jakimś czasie mama postanowiła zdradzić córeczce tajemnicę.

Kochanie… – zaczęła
Rozumiem, że bardzo lubisz swój nocniczek, ale już czas się z nim rozstać.

Dlaczego? – zapytała dziewczynka

Widzisz… Nocniczek wędruje po świecie i uczy dzieci jak pozbyć się pieluszki. Ty już świetnie umiesz z niego korzystać. Wiesz, kiedy trzeba się załatwić i bardzo urosłaś od momentu, kiedy pojawił się w naszej łazience. Teraz musi poszukać kolejnego dziecka, któremu będzie pomagał.

Mamo, ale ja nie chcę… — mruczała dziewczynka.

Jeśli chcesz, szepnęła mama, nocniczek może Cię odwiedzać w nocy, kiedy trzeba będzie zrobić siusiu.

O tak! – rozweseliła się dziewczynka.

Minęło kilka dni i za każdym razem, kiedy dziewczynka korzystała z nocniczka, rozmawiała z mamą o tym, czy jest już gotowa, by go pożegnać.
Któregoś wieczoru dziewczynka powiedziała:

Wiesz mamo, ja już nie potrzebuję nocniczka…

A po chwili dodała:

ale bardzo chcę, by mnie czasem w nocy odwiedzał.

Mama przytaknęła.
Przyszedł kolejny dzień. Dziewczynka obudziła się z uśmiechem na twarzy i mama zabrała ją do łazienki, by umyć zaspane oczka i buzię.

Mamo! Nie ma nocniczka — krzyknęła dziewczynka.
Chyba poszedł poszukać innej dziewczynki, która potrzebuje jego pomocy — dodała po chwili.

Też tak sądzę — rzekła mama.

A myślisz, że odwiedzi mnie w nocy? – dziewczynka wydawała się zaniepokojona.

Myślę, że tak — uspokoiła ją mama.

Od tej pory mała panienka zaczęła korzystać z toalety, jak wszystkie duże dzieci i dorośli. Była bardzo dumna, że już nie potrzebuje nocniczka.
Kiedy urodziła jej się młodsza siostra, powiedziała do niej:

Zobacz, tu masz pieluszkę, ale kiedyś przyjdzie do Ciebie nocniczek i nie będziesz musiała już jej nosić.

Mała siostrzyczka nie bardzo rozumiała, o co chodzi.

To nic, że nie rozumiesz — rzekła dziewczynka.

Kiedy przyjdzie czas, pokażę Ci, do czego nocniczek służy.

Mama przysłuchiwała się rozmowie swoich córeczek z uwagą i się uśmiechała. O tak — pomyślała, opowieść o nocniczku jeszcze nie raz nam się przyda.

Cieszę się, że czytasz. Udostępnienie lub komentarz jeszcze bardziej mnie ucieszą :)
Dziękuję pięknie!

8 komentarzy

  1. Loved this story! You should translate it into English. I would love to read it to my daughter when it’s time to say goodbye to the diaper.

    1. I’m glad you like the story! 🙂 I can translate it for you – no problem Agnes! Kisses for little Grace!

  2. Słodkie 🙂 My jeszcze na etapie pieluszki 🙂

    1. O! To wbrew pozorom wygodny etap😊 potem trzeba wszędzie nosić z sobą nocnik😉 albo walczyć o przeżycie w publicznych toaletach😂 Mam nadzieję, że bajka zda egzamin również u Was 😊☺

  3. Ha! Nigdy nie wiedzialem, ze bede sie tak cieszyl widzac cudza kupe 🙂 Llywela wspierala sie Oh Crap! Potty Training. J Glowacki – polecam!!!

    1. O nie znam! mam jeszcze jedną przygodę z nocniczkiem do przerobienia, więc tym razem mam szansę się wesprzeć tą lekturą 😀 Dzięki! Pozdrawiamy Was serdecznie!

  4. Piękne! Po raz kolejny czytam Twoje bajeczki jednym tchem z taką łezką wzruszenia w oku 🙂 A ile czasu średnio trwa takie zaprzyjaźnianie się małych dzieci z nocniczkiem?

    1. Cieszę się, ale nie ma co płakać 😉 ta przyjaźń jest koniecznym etapem w rozwoju no i wiadomo – przynosi wiele niespodzianek;) nie tylko tych w nocniczku 😀 Odpowiem Ci jak rasowy psycholog – to ile to trwa, to zależy 😉 W przypadku mojej córci 2 tygodnie, rozstawała się nieco dłużej, stąd mój pomysł na tę bajkę. Na szczęście zdała egzamin, dlatego postanowiłam się nią podzielić 🙂

Dodaj komentarz