Jest taki dzień

Są takie dni, kiedy masz kasę (i czas!), idziesz na zakupy i wtedy to się okazuje!

To, że dziś jest ten dzień, ten okropny dzień, kiedy wszystko jest nie tak. Żadna sukienka nie pasuje, nawet ta najpiękniejsza i najdroższa. Ludzie na drogach jeżdżą za wolno, koślawo i w ogóle, dlaczego wszyscy jadą tam, gdzie ja? A ja się spieszę! Są takie dni, kiedy blender chlapie za bardzo, mimo że chlapie jak zwykle, czas biegnie za szybko, pranie się pierze za wolno, deszcz pada na oślep, a słońce świeci krzywo. Ogólnie nic nie idzie, nawet mysz się z dziury nie wychyli, żeby się jej od tych kobiecych piorunów nie oberwało. Zdecydowanie nic nie pomaga ani telefon do koleżanki (właściwie nie mam nawet ochoty rozmawiać), ani myśl o zaplanowanym wyjściu do kina (i tak wszystkie filmy są głupie), ani słoik słodkiego orzechowego kremu, który oczywiście znika zostawiając mnie z tym okropnym ale mi teraz niedobrze!” Co począć? Opadam z sił, nie wiem w którą stronę spojrzeć, żeby wzrokiem jakiejś szklanki nie zbić. Najlepiej nie ruszać się wcale, bo diabelskim ogonem można poniszczyć ściany. Siadam na fotelu i czuję, jak jego obicie pali się pode mną. Kiedy wydaje się, że dzień jest stracony, przychodzi taki jeden mój maluszek z drugim i patrzą na mnie tymi swoimi ufnymi oczami. Śmieją się do mnie (co ważne nie ze mnie!) i wtedy wiem, że dzieci udały mi się wspaniale! Idealne mają te noski, oczka i paluszki, idealnie się śmieją, brykają i rozrabiają. I co z tego, że dzień taki fatalny, zakupy nieudane, drogi dziurawe i słońce za daleko. Moje dwa słoneczka błyszczą wprost przede mną, a reszta niech się sama wyprostuje. A co!

Cieszę się, że czytasz. Udostępnienie lub komentarz jeszcze bardziej mnie ucieszą :)
Dziękuję pięknie!

8 komentarzy

  1. Kasiu kochana, jesteś taka śliczna ze swoimi dzieciaczkami na tym zdjęciu, że przed Tobą tylko dobre, słoneczne dni, a te trochę zachmurzone niech odejdą w sina dal…

    1. Dziękuję za komplement i za wsparcie!:) pozdrawiam bardzo serdecznie!:)

  2. Bo „Mama ma moc”….po prostu😉

    1. 🙂 Po prostu 🙂

  3. Piękna puenta… Niech się pali i wali, ważne, że są ONE! 🙂

    1. Dokładnie:)

  4. Kiedy ja mam taki dzien jak opisany przez Ciebie to marze, ze mam taki przycisk w fotelu-katapulte…..i ze wystrzele sie w miejsce (na Marsa?), gdzie ani obiadow nie bede musiala gotowac ani prac ani prasowac. Bywa, ze codziennosc przygniata, ale podnosimy sie, bo koniec koncow niektorzy NAPRAWDE maja powazne problemy. Cieszmy sie tym co mamy. Pozdrawiam!

    1. Oczywiście!:) Cieszmy się:)

Dodaj komentarz