O tym, o czym Wam nikt nie powie.

Wiele kobiet marzy o tym, by zostać mamą. Kiedy zajdą w ciążę rozmyślają o tym, jak będą tulić swoje maleństwa w ramionach i patrzeć jak słodko zasypiają co wieczór.

Marzą o rozczulającym głużeniu i gaworzeniu. O pierwszych uśmiechach i pierwszym słowie „mama”. Potem o wieczorach z bajką, tańcach przytulańcach i długich rozmowach o wszystkim. O spacerach w parku, o pierwszych urodzinach, o kolejnych, o wspólnym poznawaniu świata. To wszystko prawda. Będzie wspaniale! To jednak nie wszystko. Macierzyństwo to nie tylko różowe zmarznięte na mrozie noski, wspólne chichotanie oraz różowe spódniczki tutu tudzież rozczulające chłopięce body ze stylowym krawatem w komplecie. Rzeczywistość jest taka, że to największa radość i horror w jednym!

Do rzeczy jednak, do rzeczy.

  1. Twój organizm osłabnie. Ciało będzie wyczerpane ciążą, porodem, wysiłkiem dnia codziennego. Tygrysie cętki, zmieniona figura, podkrążone oczy. Oto dama z maleństwem na ręku.
  2.  Będziesz zmęczona. Oh yes, będziesz i to tak, jak jeszcze nigdy. Jeśli kiedyś mówiłaś, że padasz z nóg teraz — cóż — zbędziesz to tylko uśmiechem. Macierzyństwo to nie jest etap w życiu, to odmienny stan psychofizyczny!
  3. Relacja z partnerem może zostać poważnie nadwyrężona. Brak czasu, sił, trudności z podziałem obowiązków czy nieporozumienia związane z podejściem do wychowania będą dużym wyzwaniem dla waszego związku. Od czasu gdy mam dzieci twierdzę nieprzerwanie, że nigdy nie poznasz lepiej drugiego człowieka, niż kiedy masz z nim dziecko.
  4. Nie będziesz miała czasu i/lub sił na swoje przyjemności, na czytanie książek, chodzenie na aerobik. Przynajmniej na początku. Nie będzie problemem brak wieczornej lampki wina, którą tak lubisz. Zapomnisz o niej po prostu po pierwszej trudnej nocy przetrwanej z bolącą okropnie głową.
  5. Życie towarzyskie będzie toczyło się obok Ciebie. Wieczorne wyjścia do kina (co ja mówię — każde!), kolacja czy ploteczki z przyjaciółką znikną z Twojego kalendarza.
  6. Złamiesz postanowienia, które robiłaś, zanim powitałaś dziecko na świecie. Jak nie wszystkie, to (nie chcę Cię martwić) większość. Te dotyczące niedawania dziecku słodyczy, kładzenia dzieci o tej samej porze czy wieczornego sprzątania zabawek.
  7. Zdarzy Ci się na dzieci krzyczeć. Choć bardzo tego nie chcesz, bardzo się tego wstydzisz i zawsze obiecujesz sobie, że nigdy więcej.
  8. Będziesz płakać, bo zrobiłaś coś, czego nie powinnaś, bo zaniedbałaś, bo Cię nie było, byłaś za ostra, nie miałaś czasu, coś zlekceważyłaś. Dlatego, bo wyszłaś gdzieś bez dziecka i dlatego, że nie wyszłaś.
  9. Będziesz miała wyrzuty sumienia. Z tych samych powodów, co powyżej.
  10. Którejś nocy może się zdarzyć, że gdy się obudzisz dziecko będzie stało nad Tobą i patrzyło na Ciebie bez ruchu. Zawał na życzenie i gotowy scenariusz na horror.
  11. Wspaniałym relaksem będzie dla Ciebie godzina z popularnym serialem. Jeszcze się przeprosisz z tymi tasiemcami. Na szczęście zwykle łatwo przyjmują z powrotem do grona wielbicieli.
  12. Czasem będziesz marzyć tylko to tym, by gdzieś uciec. Gdziekolwiek.
  13. Macierzyństwo może okazać się dla Ciebie bardzo trudne, wyczerpujące, chwilami możesz mieć wrażenie, że wiele spraw Cię przerasta, że nie dasz rady, że nie jest tak, jak powinno.

I ostatni punkt. Dziwny, kontrowersyjny, który pozostawię bez wyjaśnienia.

  1. Bardzo często będziesz po prostu nieprzytomna.

I to, muszę Cię zdziwić, nieprzytomna ze szczęścia! 🙂

Cieszę się, że czytasz. Udostępnienie lub komentarz jeszcze bardziej mnie ucieszą :)
Dziękuję pięknie!

10 komentarzy

  1. To ja tak od siebie 🙂
    1. W moim przypadku kompletnie nie prawda. W ciąży czułam się doskonale, tak jak nigdy w życiu, a najlepiej w 9. miesiącu. Miałam mnóstwo energii, czułam się piękna, uśmiech nie schodził mi z twarzy. Po porodzie doszłam do siebie w tempie błyskawicznym. Dwa tygodnie po nie było u mnie śladu, że rodziłam. Figurę mam taką jak przed, nic się nie zmieniłam. Od mnóstwa znajomych usłyszałam, że wyglądam tak, że w życiu by mi nie uwierzyli, że mam dziecko. I naprawdę z każdym dniem czuję się piękniej. A na podkrążone oczy pomaga mi dobry krem pod oczy na noc 😉
    2. Prawda
    3. Bardzo mnie tym wszyscy straszyli. A jest dokładnie odwrotnie. Nigdy przedtem mój mąż nie był dla mnie taki atrakcyjny, męski i seksowny jak teraz, kiedy jest ojcem. Z racji tego, że czasu dla siebie we dwoje mamy mniej, wykorzystujemy go mądrzej. Niemal wszystko przy dziecku robimy wspólnie, bo jest to też dla nas forma wspólnego spędzania czasu (wstyd się przyznać, ale nie wiem czy bym umiała wykąpać dziecko bez niego). Na spacery chodzimy razem, bawimy się razem. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że dziecko sprawiło, że nasza relacja jest lepsza niż była kiedykolwiek i lepsza niż mogłam sobie wymarzyć. Łączy i scala nas bardzo poczucie tego, że mamy wspólną misję i zadanie, jaką jest wychowanie.
    4. Tutaj też nie mam problemu. Czas dla siebie mam niemal codziennie. Czy to jak dziecko śpi, czy jak mąż się nim zajmie, czy jak komuś podrzucimy (czyt. dziadkom ;)). Mam tego czasu dla siebie niewiele dlatego też wykorzystuję go mądrze i nie marnuję
    5. Wszystkie moje przyjaciółki mieszkają setki kilometrów ode mnie, więc widuję się z nimi raz na kilka, a nawet kilkanaście miesięcy. Nic się w tym temacie nie zmieniło. Relacja wirtualna nie ucierpiała, a znajomi, których mamy tutaj na miejscu przychodzą do nas nawet częściej niż przed porodem. Więc powiedziałabym, że nasze życie towarzyskie rozkwitło dzięki dziecku
    6. W sumie to nie miałam żadnych postanowień, ale zgodzę się z tym, że robię inaczej niż czasem stwierdzam, że powinnam
    7. Niestety prawda, aż za bardzo prawda
    8. Prawda
    9. Prawda
    10. Na szczęście jeszcze tego nie doświadczyłam 😀
    11. Nie lubię seriali 😉
    12. Prawda
    13. Prawda. Chociaż staram się sobie tłumaczyć, że jestem najlepsza jak tylko mogę, wciąż wiem, jak moje wady, nad którymi nie do końca udaje mi się pracować negatywnie wpływają na moje macierzyństwo i to jak ja je postrzegam
    14. Prawda 🙂

    1. Dzięki za ten komentarz Agnieszka! Gratuluję wszystkich sukcesów 🙂 Myślę sobie, że miałam zdecydowanie za słaby krem pod oczy! 😀 Za to teraz nadrabiam zaległości w tym temacie, wklepuję, smaruję i nabieram sił 🙂 Pozdrawiam Cię serdecznie!

  2. Ja niestety nie mam dzieci i zawsze jak narzekam na ten temat, to moja przyjaciółka właśnie mi mówi, że macierzyństwo nie jest takie kolorowe jak to się wydaje bezdzietnym osobom ;).

    1. Jak to mówią-zawsze dobrze tam, gdzie nas nie ma 😉 Są chwile cudowne i są trudne, ale nikt nie mówił że będzie łatwo..chociaż?;)

    1. Rozumiem, że jesteś na tak 🙂

  3. Sama prawda! Skąd Ty to wszystko wiesz?! 😉

    1. Ha! Zorientowałam się (na szczęście) w porę! 😀

  4. Tak jest. Właśnie taki dramatyczny dzień był dzisiaj, i wczoraj i….. 🙂 na szóstkę Kasia 🙂 dzięki!

    1. A potem się maleństwo uśmiechnie pięknie raz jeden i… mama topnieje 🙂 Życie jest piękne 😀

Dodaj komentarz