Dwulatki. Ich mamy bywają naprawdę wyczerpane! Często opowiadają, jakie są niewyspane, jak nie mogą za maluchem nadążyć lub jak bardzo nie rozumieją, czego on potrzebuje. A bardzo chcą zrozumieć! Spójrz na historię poniżej.

Mam dwa latka i opowiem Wam dziś, jak wygląda mój dzień. Posłuchacie?

Mój dzień.

Dziś obudziłam się i chciałam się sama ubrać, ale powiedzieli mi “Nie, nie mamy czasu, daj, ja to zrobię.” To sprawiło mi przykrość.

Potem chciałam zjeść sama śniadanie, ale powiedzieli mi “Nie, zrobisz za dużo bałaganu, daj, ja to zrobię.” Czułam się sfrustrowana.

Chciałam podejść do samochodu i sama do niego wsiąść, ale powiedzieli mi “Nie, musimy się pospieszyć, nie mamy czasu, daj, ja to zrobię.” Rozpłakałam się.

Chciałam sama wysiąść z samochodu, ale powiedzieli mi “Nie, nie mamy czasu, ja to zrobię.” Chciałam wtedy uciec gdzieś bardzo daleko.

Nic się nie stało.

Potem chciałam pobawić się klockami, ale powiedzieli mi “Nie, nie w ten sposób, w ten sposób…”. Zdecydowałam, że już nie chcę bawić się klockami. Chciałam pobawić się lalką, którą bawił się ktoś inny, więc ją wzięłam, wtedy powiedzieli mi: “Nie, nie rób tak, musisz się dzielić.”

Nie bardzo rozumiałam, co takiego zrobiłam, ale było mi smutno. Rozpłakałam się. Chciałam się do kogoś przytulić, ale powiedzieli mi “Nie, nic się nie stało, idź się bawić”.

Powiedzieli mi, że nadszedł czas na zbieranie zabawek, wiem o tym, bo ktoś wciąż powtarza, “Idź pozbieraj swoje zabawki.” Nie bardzo wiem, co robić, czekam, aż ktoś mi pokaże… Potem słyszę, “Co robisz, czemu tak stoisz, pozbieraj swoje zabawki… Natychmiast.” Nie pozwolono mi się samej ubrać ani pójść tam, gdzie potrzebowałam, ale teraz mówią mi bym pozbierała zabawki.

Nie jestem pewna, co robić. Czy ktoś mi pokaże, jak to zrobić? Gdzie zacząć? Gdzie te wszystkie rzeczy odłożyć? Słyszę wiele słów, ale nie rozumiem co do mnie mówią. Boję się i zastygam bez ruchu. Kładę się na podłogę i płaczę.

Mała i nieważna.

Kiedy był czas na jedzenie, chciałam jeść sama, ale powiedzieli mi: Nie, jesteś za mała, ja to zrobię. Czułam się mała i nieważna. Starałam się jeść i trzymać jedzenie przed sobą, ale nie zawsze mi się udawało, a ktoś ciągle podsuwał mi coś pod nos i powtarzał “Proszę, spróbuj to, zjedz tamto…”  Nie chciałam już wtedy jeść. Chciałam tylko czymś rzucić i płakać.

Nie mogę odejść sama od stołu, bo nikt mi nie pozwala… bo jestem za mała i nie potrafię. Powtarzają wciąż, że muszę zjeść jeszcze kawałeczek. To sprawia, że jeszcze bardziej chce mi się płakać. Jestem głodna i sfrustrowana i smutna. Jestem zmęczona i potrzebuję, by ktoś wziął mnie na ręce. Nie czuję się bezpiecznie i tak, jakbym miała na coś wpływ. To sprawia, że się boję. Płaczę jeszcze mocniej.

Tylko dwa latka.

Mam dwa latka. Nikt nie pozwala mi się samej ubierać, nikt nie pozwala mi się samej poruszać, nikt nie pozwala mi dbać o moje własne potrzeby.

Jednak, oczekują ode mnie, że będę umiała się dzielić, słuchać, poczekać minutkę. Oczekują, że będę wiedziała co powiedzieć, jak się zachowywać i jak radzić sobie z moimi emocjami. Oczekują, że będę siedziała nieruchomo albo bym wiedziała, że jeśli czymś rzucę, to się rozbije. Ale ja NIE WIEM tych rzeczy.

Nie pozwalają mi ćwiczyć moich umiejętności chodzenia, pchania, zasuwania, zapinania, wlewania, podawania, wspinania się, biegania, rzucania, lub robienia rzeczy, które wiem, że potrafię robić.

Rzeczy, które mnie interesują i ciekawią, NIE WOLNO mi robić.

Przytulić.

Mam dwa latka. Nie jestem okropna… jestem sfrustrowana, zdenerwowana, zestresowana, przeciążona, zagubiona. Potrzebuję, by ktoś mnie przytulił.

– Autor nieznany.

Dwulatki.

Dwulatki nie są niedobre, niegrzeczne, okropne.

Dwulatki dopiero uczą się wielu rzeczy.

Dwulatki często potrzebują, by je przytulać.

Przytulajmy więc i dajmy przestrzeń do rozwoju. Nie ograniczajmy małego człowieka, bo właśnie teraz potrzebuje naszego wsparcia, uśmiechu i tego, że pozwolimy mu zdobywać świat. Jak to zrobić? Spójrz na swoje dziecko i podaj mu rękę, pokaże Ci prawdziwe cuda świata.

Jeśli jednak naprawdę trudno Ci te cuda zobaczyć, a Twój dwulatek sprawia, że codzienność jest frustrująca i męcząca pamiętaj, że możesz się ze mną umówić na bezpłatną konsultację. Będziesz mogła opowiedzieć mi o swoich trudnościach, a ja przeanalizuję Twoją sytuację, ustalę, jakie kroki trzeba podjąć, by było Ci łatwiej i sprawdzę czy i jak mogę Ci w tym pomóc.

Zdjęcie: https://unsplash.com
3 Komentarze
  • Trackback: Dwulatki bez tajemnic - Mama ma moc!
  • Magdafi
    Posted 30 sierpnia 2018

    Jaki piekny tekst! To prawda, bardzo czesto z braku czasu wyreczamy nasze dzieci, a one tak bardzo chcialyby byc samodzielne! Staram sie liczyc do 10, jak nie chce jesc, jak chce jesc ale samodzielnie, jak chce umyc zeby ale sama, zalozyc buty tylko sama, a minuty nieublaganie mijaja, a nam sie spieszy. Swoja droga 2 lata to piekny wiek.

    • Mama ma moc!
      Posted 2 września 2018

      Piękny wiek! mam wrażenie, że wtedy wszystko się zaczyna 😉

Skomentuj